Koty gotowe do adopcji

WIEDŹMIN
Dostałem na imię Wiedźmin. A wiecie dlaczego? Ktoś z was czytał tą sagę? A może ktoś oglądał serial na Netflix? Wiedźmin  jego złote oczy i ciało w bliznach…Jak moje…Nie pamiętam szczegółów mojego życia, pamiętam jednak moment, kiedy umierałem z bólu. Strzelano do mnie, wybito mi zęby..nie umiałem się bronić..może nie jestem jednak jak Wiedźmin? A może jestem? Bo przeżyłem? Pamiętam dwie dziewczynki dzwoniące po pomoc, pamiętam jakiś transporter, auto, lekarzy biegających szybko wokół mnie. A potem? Czarna dziura. Otworzyłem oczy i zobaczyłem twarze nade mną. Uśmiechały się, mówiły do mnie spokojnie, głaskały..Nie mogłem w to uwierzyć. Że jak? Że nikt mi krzywdy nie zrobi? Jedna do mnie śpiewa..”Staruszek Portier z uśmiechem dawał klucz..”. Nie wiem co to znaczy, ale mi się podoba.
Mam między 15 a 18 lat. Chciałbym mieć dom na te ostatnie lata. Moje opiekunki tyle energii i czasu mi poświęciły…Jestem:
 – odrobaczony
–  odpchlony,
– zaszczepiony,
– wykastrowany.
Szukam tylko spokoju..i oczywiście michy żarcia!!
NEUROTYK
Dostałem na imię Neurotyk, bo jedna z opiekunek ma czarny humor. Ha ha ha, takie śmieszne, że zapomniałem się zaśmiać.
Byłem sobie kotem wolnożyjącym. Na sporym osiedlu. Latałem  z rodzeństwem między blokami, dawali nam jeść i pić, nie narzekałem na swoje życie. Przychodzili jacyś ludzie z takim dziwnym czymś metalowym, jedzenie tam wkładali do środka, po krzakach się chowali. Tak sobie zadawałem pytanie, co to za dziwny gatunek w ogóle? Pewnego dnia, kiedy tak sobie biegłem jak młody Bóg, poczułem straszny ból i upadłem. Usłyszałem odjeżdżające auto. Doczołgałem się do krzaków. I tak leżałem. Krew leciała mi z nosa, słabo widziałem, wszystko mnie bolało. Chciałem po prostu zasnąć.
Pojawiła się jakaś Pani..z czymś w rodzaju pudełka? Nie wiem.. byłem tak zmęczony, że po prostu tam wlazłem. Spałem..Potem kątem oka widziałem ludzi w takich pelerynach, coś przy mnie robili, nie miałem sił walczyć. A potem się obudziłem. Obce zapachy, obce głosy. Nie wiedziałem co jest grane. Ale te głosy były tak miłe, że przestałem być dziki. Albo dostałem tak mocno w łeb. Jestem:
– odrobaczony
-odpchlony
– zaszczepiony
– wykastrowany
Mam maks 2 lata. Miałem problem z kuwetą. Chwilowo mi przeszło, ale nigdy nic nie wiadomo. Po tym wypadku trochę mi się w głowie pozmieniało. stąd to imię “NEUROTYK”. Pfff….
Podaruj mi dom… 🙁
ZOSIA
Dzień dobry, jestem Zofia z Ignacowa. Podrzucono mnie wraz z moimi dziećmi w pudełku kartonowym na czyjąś posesje. Moje dzieci już dawno poszły do nowych domków a ja zostałam. Z charakteru jestem indywidualistką, podążam swoimi ścieżkami nikomu przy tym nie wadząc. Toleruję inne zwierzęta a z ciotek najbardziej lubię Agę! Taki już mam charakter – sama wybieram sobie ludzi.
– mam maksymalnie 1,5 roku, 
– jestem zaszczepiona, 
– jestem odrobaczona. 
– testy FiV/FelV ujemne, 
– przed adopcją zostanę zachipowana.
 Szukam spokojnego domku, gdzie nikt nie będzie mi przeszkadzał w spaniu i jedzeniu.
 
MACIEK
Siema wszystkim! Dostałem na imię Maciek na cześć człowieka, który mnie znalazł. Leżałem sobie na parkingu pod autem i gdyby nie ten przemiły Pan myślę, że patrzyłbym dzisiaj na was z kociego nieba. 
Z charakteru jestem łagodny, leniwy i ciągle śpiący. Świetnie dogaduję się z moimi kocimi kolegami.
– mam około 5 miesięcy,
– jestem odrobaczony,
– jestem zaszczepiony,
– jestem zachipowany.
Ciotki zbierają na mają kastracje a ja w tym czasie cichutko czekam na swój domek!